niedziela, 1 lutego 2015

Rozdział II

Sobota , godz. 14:10

 Od mojej ciąży minęło dośc dużo czasu żebym urodziła. Może opowiem mniej więcej jak wyglądała...
 Chciałam , żeby dla mnie i dla mojej rodziny była to niespodzianka jakiej płci będzie dziecko. Pokochałam tą małą istotkę która żyła w moim brzuchu . Każdego dnia czułam , jak oddaje oznaki życia . Ciąża to wspaniałe uczucie . Ale nie ukrywam że ma też minusy . 
Nadszedł termin porodu. Cała moja rodzina i ja  byliśmy niesamowicie zdenerwowani i podekscytowani. Zabrano mnie na salę porodową. Wtedy zaczął się nieprzyjemny moment. Poprosiłam lekarzy , aby na sali była też ze mną Julka . Bardzo mnie wspierała przez czas ciąży . Byłam jej bardzo wdzięczna. Poświęciła mi mnóstwo swojego czasu. 
 Po Urodziłam....BLIŹNIAKI!!!Był to dla mnie niesamowity szok. Byłam przygotowana na jedno dziecko , a tu taka niespodzianka. Ucieszyłam się . Urodziła mi się córeczka Madzia oraz synek Filip. 
 Wróciliśmy po trzech dniach do nowego domu . Był przepiękny...


  *Wiem , że rozdział jest krótki , ale nie miałam weny przy pisaniu :D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz