Sobota , godz. 14:10
Od mojej ciąży minęło dośc dużo czasu żebym urodziła. Może opowiem mniej więcej jak wyglądała...
Chciałam , żeby dla mnie i dla mojej rodziny była to niespodzianka jakiej płci będzie dziecko. Pokochałam tą małą istotkę która żyła w moim brzuchu . Każdego dnia czułam , jak oddaje oznaki życia . Ciąża to wspaniałe uczucie . Ale nie ukrywam że ma też minusy .
Nadszedł termin porodu. Cała moja rodzina i ja byliśmy niesamowicie zdenerwowani i podekscytowani. Zabrano mnie na salę porodową. Wtedy zaczął się nieprzyjemny moment. Poprosiłam lekarzy , aby na sali była też ze mną Julka . Bardzo mnie wspierała przez czas ciąży . Byłam jej bardzo wdzięczna. Poświęciła mi mnóstwo swojego czasu.
Po Urodziłam....BLIŹNIAKI!!!Był to dla mnie niesamowity szok. Byłam przygotowana na jedno dziecko , a tu taka niespodzianka. Ucieszyłam się . Urodziła mi się córeczka Madzia oraz synek Filip.
Wróciliśmy po trzech dniach do nowego domu . Był przepiękny...
*Wiem , że rozdział jest krótki , ale nie miałam weny przy pisaniu :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz