Mijały kolejne dni...Dzieci chowały się dobrze.
Był piątek , postanowiłam zostawic dzieci z Julką , a ja pójdę się zabawic . Dwa tygodnie siedziałam w domu i zajmowałam się moimi pociechami. Bardzo sprawiało mi to przyjemnośc , ale chciałam miec trochę czasu dla siebie . Dzisiaj był ten moment . Pomyślałam , że wezmę ze sobą Kasię - moją przyjaciółkę od serca . Przyjaźniłyśmy się od czasów podstawówki .
Jest godzina 17:00 . Pomału powinnam się zbierac...umaluje się jakoś...tylko jak?!
Weszłam szybko na YouTub'a i włączyłam kanał " Red Lipstick Monster - Idealna kreska eyelinerem". Zawsze chciałam miec na oku takie cuda . Po obejrzeniu , mniej więcej wiedziałam , jak się obchodzic z eyelinerem i jak zrobic sobie te kreski . Wyszło mi nawet nieźle jak na pierwszy raz . Zostawiłam je na oczach i pomalowałam rzęsy czarną maskarą . Julka wpadła do mnie do pokoju i zapytała się jak mi idzie.
-Nawet nawet . Kreski mi się podobają . Pomalowałam rzęsy ... Ale nie mam nicc na usta . Wiesz , że nie lubię miec czegos na ustach ...Ale warto by je miec ładnie wymalowane . - Powiedziałam.
-Poczekaj- Julka pośpiesznie weszła do łazienki i zaczęła szperac w swojej białej kosmetyczce .
Wyciągnęła małą pomadkę i podarowała mi ją .
-Możesz ją wziąc . Nie lubiłam jej . Za to Tobie pasowałaby idealnie . Pomaluj się . - Uśmiechnęła się do mnie .
Wzięłam do rąk pomadkę i przekręciłam jej pokrętłem.
- Ojej...Czerwona...- Spojrzałam na Julkę .
- Nie marudź , tylko zabierz się za dokańczanie makijażu , albo ja to zaraz za Ciebie zrobię.
Po paru minutach , zeszłam na dół.
- Noo. Teraz wylądasz jak moja siostra . - Rzekła zaskoczona Julia - Ślicznie wyglądasz.
-Dziękuję- Odpowiedziałam na opinię siostry.- To ja będę już zmykac . Papa .
-No papa . Baw się dobrze.
-Dzieki.
Szłam ulicami do danego klubu . Miałam do niego blisko , więc postanowiłam iśc pieszo. Wchodząc do klubu , spotkałam Kasię . Przywitałam ją . Usiadłyśmy do swojego stolika .
-Pójdę zamówic drinki- Oznajmiła Kasia.
-Okej, wybierz mi jakiegoś z karty . - Poprosiłam przyjaciółkę .
W stoliku obok siedział mężczyzna . Przyglądał mi się . Uśmiechnęłam się . Odwzajemnił tym samym. Po paru chwilach przyszła Kasia z dwoma drinkami . Usiadła na przeciwko mnie .
-Ohh....Jak dobrze się tak rozluźnic . - Mówiąc to , wzięłam łyk pysznego , zimnego drinka . - Mmmm...Pycha . - Delektowałam się napojem.
-Wspaniałe...Takie orzeźwiające. - Rozkoszowała się Kasia.
Po 2 godzinach
- Ten facet z naprzeciwka cały czas się na Ciebie gapi . Chyba mu się spodobałaś.
- Pff...Ja? Nie żaruj . Pewnie sobie myśli " Co za pokraka tutaj robi?"
-Nie mów tak . O patrz! Idzie tu!
Po słowach Kaśki , odwróciłam się w stronę tajemniczego mężczyzny .
- Witam piękne Panie. - Powiedział przystojny brunet. - Czy mogę prosic Panią do tańca?
-Hmm...Czemu nie . - Wstałam i poszłam na parkiet z mężczyzną .
-Jak Pani na imię ? - Zapytał.
-Aleksandra - Odpowiedziałam.
-Piękne imię .
-Ehh...Mów mi Ola - Poprosiłam.
-Nie ma sprawy Olu - Uśmiechnął się do mnie .
-A jak Tobie na imię ?
-Bartek - Oznajmił mi .
Po chwili tańczenia , poszliśmy razem do stolika . Porozmawialiśmy , potańczyliśmy i popiliśmy z kilka godzin .
-Będę już się zbierac. - Powiedziałam towarzystwu .
Kasia zajęła się kolegą Bartka i nawet nie usłyszała jak to mówiłam . Zobaczyła , że zabieram swoje rzezczy i domyśliła się o co chodzi . Także wzięła swoją kurtkę . Pożegnałyśmy się z chłopakami.
-Było naprawdę miło - Powiedziałam Bartkowi swoje wrażenia.
-Mi też się podobało . Jesteś bardzo sympatyczną kobietą . Dałabyś mi swój numer telefonu?- Zapytał Bartek.
- Tak . Zanotuj sobie. - Podyktowałam swój numer.
- To cześc. - Uśmiechnęłam sie do Bartka.
- Cześc. Mam nadzieję , że jeszcze kiedyś się zobaczymy .
Wróciłam po 20 minutach do domu .
Julka jeszcze nie spała . Dzieci na szczęście tak .
- No i jak było?
- Fantastycznie. Naprawdę fajnie się bawiłam . Nawet poznałam fajnego kolesia . Ma na imię Bartek . Jutro opowiem Ci wszystko w szczegółach . A teraz idę do łóżka .
Poszłam na górę i wzięłam szybki prysznic . Ubrałam się w piżamę i weszłam do ciepłego łóżka .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz